← Cofnij

Kredyty frankowe

Informacja dotycząca umów kredytowych
(indeksowanych, waloryzowanych i denominowanych)
do waluty frank szwajcarski (CHF) w świetle aktualnej sytuacji prawnej

Klauzule niedozwolone

Punktem wyjścia w sporach pomiędzy konsumentami-kredytobiorcami a bankami jest analiza umowy pod kątem postanowień abuzywnych, to jest takich, które łącznie spełniają przede wszystkim następujące przesłanki:

nie powstały w wyniku negocjacji pomiędzy stronami, tj. zostały narzucone jednej stronie przez drugą poprzez zastosowanie wzorca umowy, np. wzorca umowy kredytu hipotecznego;

kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy.

Postanowienia abuzywne nie wiążą konsumenta, tj. traktuje się je tak jakby od samego początku nie było ich w umowie.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt tzw. spraw frankowych, niezbędna jest analiza umowy kredytu hipotecznego pod kątem istnienia w umowie właśnie takich klauzul. Na chwilę obecną, po przeanalizowaniu przez doświadczony zespół Kancelarii umów kredytów hipotecznych powiązanych z frankiem szwajcarskim, zawieranych z różnymi bankami, sporządzeniu kilkudziesięciu pozwów i opinii przeciwko bankom i reprezentowaniu interesów konsumentów na licznych rozprawach, mogę z całą pewnością stwierdzić, iż klauzule takie występują w ponad 90% umów kredytowych, w których nastąpiło powiązanie salda kredytu z CHF!

Korzyści dla konsumenta

W przypadku wykrycia istnienia klauzul niedozwolonych w umowie kredytu sąd rozpoznający sprawę, zgodnie z najnowszym orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, będzie miał co do zasady dwa wyjścia:

uznać umowę za nieważną, gdyż po wyeliminowaniu niedozwolonych klauzul to co pozostaje, kolokwialnie rzecz ujmując, do niczego się nie nadaje;

uznać umowę za nadającą się do wykonania jako umowę udzielającą kredytu w złotych (saldem będzie kwota wypłacona konsumentowi przez bank w PLN) i podlegającą oprocentowaniu LIBOR.

Powyższe rozstrzygnięcia są jednoznacznie korzystne dla konsumentów.

W pierwszym przypadku bank będzie musiał zwrócić konsumentowi WSZYSTKO CO OD NIEGO OTRZYMAŁ, tj. zwrotowi podlegać będą wszystkie wpłacone przez klienta na poczet spłaty kredytu raty kapitałowo odsetkowe za okres 10 lat poprzedzających dzień złożenia pozwu.

W drugim przypadku na rzecz klienta zostanie zasądzona zapłata przez bank różnicy pomiędzy ratą którą klient uiszczał a którą miałby uiszczać przy założeniu że saldo kredytu od początku jest złotowe. Zazwyczaj są to kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

Zaznaczyć przy powyższym należy, iż okoliczność że cały kredyt został już spłacony (nawet kilka lat temu), albo że konsument nie spłacał kredytu, bank wypowiedział umowę i zlicytowany został dany lokal, nie stanowi jakiejkolwiek przeszkody do wytoczenia sprawy.

Koszty sądowe sprawy i czas jej trwania

Koszty sądowe wytoczenia sprawy sądowej, w korelacji z korzyściami do uzyskania, nie są wielkie. W chwili obecnej jest to 1000 zł opłaty sądowej od pozwu oraz 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. W każdej sprawie domagamy się zwrotu tych kosztów przez bank.

W związku z dużą ilością spraw frankowych w sądach oraz opieszałością systemu sprawiedliwości należy liczyć się z faktem, iż sprawa sądowa potrwa około 2 – 3 lat, jednakże osoby posiadające taki kredyt winny zdecydować się na szybkie wytoczenie sprawy nie tylko dlatego, że szybciej otrzymają korzystny wyrok i zapłatę od banku, a głównie ze względu na okres przedawnienia. Większość umów o kredyt powiązanych z frankiem była zawierana w latach 2007 – 2009. Okres przedawnienia wynosi 10 lat dla każdej raty. Oznacza to, że w chwili obecnej raty zapłacone na rzecz banku przed 10 latami są przedawnione i nie do wyegzekwowana nawet w przypadku uznania umowy za nieważną. Co więcej, każdego miesiąca przedawnia się kolejna rata. (wskazany okres przedawnienia uwzględnia tzw. przepisy intertemporalne, w wielu publikacjach podawany jest błędnie 6-letni okres przedawnienia).

Podsumowanie

W świetle aktualnego orzecznictwa oraz sytuacji prawno-rynkowej, w szczególności po korzystnym dla kredytobiorców wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w mojej ocenie nie istnieją żadne racjonalne powody przemawiające przeciwko wytoczeniu sprawy sądowej dotyczącej tzw. kredytu frankowego. Powyższe potwierdza najnowsze prawomocne orzecznictwo, tj.

wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 11 października 2019 r. w sprawie przeciwko mBank stwierdzający, że kredyt frankowy na skutek zastosowania klauzul niedozwolonych został przekształcony w kredyt złotówkowy, bez mechanizmu indeksacji, a więc i pozbawiony obciążenia ryzykiem walutowym, oprocentowany stawką Libor 3M, co skutkowało zasądzeniem na rzecz kredytobiorców zwrotu kwoty 68 404,13 zł z tytułu nadpłaconych rat kredytu;

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 14 października 2019 r. w sprawie przeciwko Getin Noble Bank stwierdzający, że kredyt frankowy jest w istocie nieoprocentownym kredytem złotowym i zasądzający na rzecz kredytobiorców ponad 28 tys. franków szwajcarskich, a więc ustanawiający tzw. kredyt darmowy;

wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 16 października 2019 roku w sprawie przeciwko mBank stwierdzający, że umowa kredytu frankowego na skutek zastosowania w niej klauzul niedozwolonej jest nieważna, co skutkowało zasądzeniem na rzecz kredytobiorców kwoty ponad 50 tys. zł z tytułu zwrotu wpłacanych na poczet kredytu rat, które był świadczeniem nienależnym.